W Ameryce znudził im się śnieg, który mieli wyłącznie dla siebie przez większość zimy, a więc dziś od rana zaczęło się u nas. Sypało tak, że dawno nie widziałam, a w dodatko całkiem w poprzek, z powodu silnego wiatru.
Napadało po kolana, postanowiłyśmy wię po obiedzie wyjść sobie w pole z pieskiem. Było pięknie, ale daleko nie doszłyśmy, gdyż u biednej naszej suni wystapiły trudności komunikacyjne. Mokry śnieg sklejał jej się w kulki na wszystkich czterech kudłatych-pusiatych łapach i pod brzuchem i jeszcze nie powiem gdzie - no we wszystkich możliwych miejscach podwozia. Kulki były coraz większe i psina miala trudności z wyhopsaniem ze śnieżnych zasp w górę z tym coraz cięższym ładunkiem.
Sypie i sypie, a przed chwilą zapowiadali, że w nocy dla odmiany będzie sypać.
To chyba zamiast wiz...


Tak napisali inni:

ed

  25.02.2005, 01:45   62.179.55.99
a ja się pochwalę że zbudowałem piramidę przed moim kochanym instytutem archeologii :) taką ze śniegu :) ale kobieta popsuła :( kobiety często wszystko psują :(

:)*

papercut

  15.02.2005, 22:08   217.97.128.84
Pomysł założenia tego bloga, był dobry, a nawet więcej niż cudowny.
Czasem słuchałam właśnie tak opowiadanych urywków z życia i bardzo je polubiłam. Są jak kawa pita o wiosennym poranku na balkonie. Metafora na miarę upośledzonego romantyka.
Pozdrawiam ciepło.
Ownlog.com :: Wróć