Mało brakowało, a nie udałby nam się dzisiaj bardzo ważny wyjazd na chwilkę po to i owo. A to dlatego, że nie mogliśmy się wyparkować z parkingu przez jakieś 15 minut, a kiedy już nam się to udało, to okazało się, że staliśmy w czymś na kształt zlodowaciałej wanny. powstałej na skutek ciągłych opadów tego biełego ohydztwa i temperatur raz na plus, raz na minus.

A to i owo, to był miód na przykład. Mojemu Stałemu Dostawcy miód się skończył i mało brakowało, żeby mnie to zmusiło do konsumpcji cukru. Zaszantażowałam tym Stałego Dostawcę no i ściągnął mi miód od Prezesa, a był to, proszę sobie wyobrazić, Prezes Związku Pszczelarskiego, ot co!

I przywieźliśmy przed chwilą do domu takie piękne zakupy. Są to więc: miód, białe wino, bazylia w doniczce, suszone pomidory, czerwona papryka i świeży koper włoski. Będzie jutro dobry obiadek!


Tak napisali inni:

Meri

  14.03.2005, 12:22   212.76.39.231
Byłoby wspaniale - mam nadzieję, ze się uda! :)

przemo

  13.03.2005, 16:09   83.16.14.138
niam niam ... i niam

mam

  13.03.2005, 14:48   195.136.72.200
O, Meri, my tez za Tobą...może Wszystkie Małe Stworzonka pozwolą nam sie spotkać w tym roku?...

Merigold

  13.03.2005, 13:55   212.76.39.231
Piękne zakupy, zaprawdę.

Mam, tęsknię za Tobą, serio serio i za Yen też, takie kochane jesteście i jedne jedyne w swoim rodzaju! :)

partofme

  12.03.2005, 21:10   81.190.143.95
dobry obiadek=pełen brzuszek
Ownlog.com :: Wróć