Po ostatnich (i przedostatnich zresztą też) rozmowach z pewną osobą płci poniekąd pokrewnej doszłam do wniosku, ze rozwód może być rzeczą doskonałą, ale tylko wtedy, gdy nie jest przeprowadzony zbyt późno. Zwłaszcza, gdy są dzieci!

I gdy jest kwestia, które z dzieci zapamięta to wszystko na całe życie, a które jest jeszcze na tyle małe, że ma szansę zapomnieć...


Tak napisali inni:

el

  21.03.2005, 20:26   62.121.132.1
ale mnie ta "plec pokrewna" ciekawi-co tez Ty mialas na mysli?co?

przemo

  21.03.2005, 08:48   213.25.142.4
ja nie jestem rekin, tylko wyrobnik (dlatego mam maila "gdziejestprzemo", że niby taka rybka zagubiona :-) ); a rekiny to na mnie zęby szczerzą i mówią, że nie szczerzą, a uśmiechają się łagodnie zachęcając mnie do dalszej wydajnej pracy. Ło Jezu, poniedziałek się zaczął.

mam

  20.03.2005, 11:55   195.136.72.200
Płeć poniekąd pokrewna, to jest niby ta sama, co moja, ale nie całkiem taka sama :) A Ty nie bądź taki rekin biznesu

przemo

  19.03.2005, 18:56   83.16.14.138
Co do głównej kwestii nie chciałbym sie wypowiadać, ale jaka to jest płeć "poniekąd" pokrewna (domyślam się, że jakaś fajna dziewczyna, ale dlaczego "poniekąd" :-) )?
Miłej niedzieli dla Wszystkich (bo jest sobota i ja jeszcze wpracy do 21:00 -> uuchch)
Ownlog.com :: Wróć