Podczas przedświątecznych szaleństw kulinarnych w naszej kuchni Yen stwierdziła, że dziś wszystko jest podobne do kupy. A te refleksje nasunęły jej się podczas siekania suszonych śliwek i degustowania masy karmelowej do mazurków.

Mazurki już gotowe, trzy kajmakowe i jeden nowy, eksperymentalny orzechowo-śliwkowy. Co też to z niego wyszło, się okaże.

Jutro babki drożdżowe i pascha - bakalie posegregowane czekają w woreczkach i miseczkach. I trzeba tylko pilnować, żeby nie powyżerali. A na końcu - mięs pieczenie!

A i jeszcze, zapomniałabym: pies ostrzyżony wiosennie.

I to wszystko - tymi ręcami!


Tak napisali inni:

Sil

  02.04.2005, 16:59   83.16.52.58
Ja bym przyjechała...Ale czasu u mnie brak:/ Nie mam czasu nawet na to żeby sie z krapkami zobaczyć...Ech:(

mam->silje

  30.03.2005, 08:42   195.136.72.200
Ej, tak nie może być, teraz Ty przyjedź
do nas!
I wcale nie jesteśmy specjalnie fajne, jesteśmy po prostu daleko...

Meri

  29.03.2005, 13:29   212.76.39.231
Mam, jesteś wielka!

sil

  27.03.2005, 17:03   83.16.52.50
Ech Mama.Ale wy fajne jesteście:) Kiedy przyjedziecie do nas? Przyjedzcie!:*

papercut

  25.03.2005, 21:27   217.97.128.84
<oklaski>
:]
Ownlog.com :: Wróć