Ludzie kochane, miałam wczoraj całe mieszkanie w białym płotnie: 16 mb grubszego, szerokiego na 1,5m i 12 mb cieńszego, o szerokości 1,8m. Podjęłam się uszyć z tego dwie kurtyny, potrzebne do spektaklu, bo taka dobra jestem i uczynna. No to kazali mi jeszcze zasponsorować nici do całego tego przedsięwzięcia. A że nie chciałam się ładowac w koszty, to kupiłam taką wielką szpulę nici (przemysłową, czy jakoś tak). No ale nie pomyślałam, że moja maszyna nie jest do takiej szpuli przystosowana. I tu przyszedł mi z pomocą mój mąż, który skonstruował funkcjonalny i bezawaryjny wspomagacz z tego, co miał akurat w skrzynce z narzędziami. A przy okazji wygladający bardzo śmiesznie.

Czy ktoś wie, jak się szyje taki ogromny szmat szmat? Trzeba to wszystko przepychać przez maszynę, całe te hałdy białego szaleństwa, a jednocześnie uważać na igłę, żeby nie uszyć przypadkiem żabotu do koszuli, zamiast kurtyny! Wieczorem miałam tak obolałe ramię, jakbym wiosłowała jednorącz.

A poza tym pamiętajcie o kciukach za maturzystów!


Tak napisali inni:

Mamofyen

  13.05.2005, 20:17   195.136.72.200
Pi, to do spektaklu u mnie w pracy; ale tym razem nie będę już owieczką i krówką...

pi

  12.05.2005, 22:24   212.14.63.93
Po pierwszym zdaniu uznałam, że zabrałaś się za szycie żagli dla Daru Młodzieży ;-> W sumie prawie to samo. Bohaterka :-)
Kciuki trzymam, a jakże!

Sil

  11.05.2005, 17:23   83.16.52.50
Przedmaturzyści trzymają:)

Mam kochana, tzreba było im powiedzieć, że buce są i nie szyć:D

papercut

  11.05.2005, 10:34   217.97.128.84
Maturzyści dziekują :]
Ownlog.com :: Wróć