Rodzynki wydłubane z życia...

Goście

Archiwum
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

Fb
Poczta
Bank1
Bank2

Allegro
Avon

YouTube
Drzewo

statystyka
e-mail
RSS

Logowanie

Bibliografie

BLOG MAMOFYEN                                         To, co się jeszcze nie wydarzyło, można zmienić.


02.04.2005 (14:48)

No i tak: chodzę sobie, wszystko robię tak, jak zwykle, sprzątam, gotuję, gary myję i nastawiam pranie, a łzy mi same z oczu lecą ciurkiem już drugi dzień...

Komentuj (2)

09.04.2005 (20:06)

Ogłaszam rozpoczęcie sezonu ogrodniczo-pszczelarskiego na moim balkonie o długości 5,5 m. Kupiłam dziś różne nasionka - groszek pachnący, nemezję i bazylię. Będę siać, sadzić, podlewać i co tam tylko!

Mam z zeszłego roku nasiona nasturcji kanaryjskiej, która ma motylkowate drobne żółte kwiatki, pachnące słodko jak miód (i tu widzę pole do popisu dla tych pszczół, wyżej wspomnianych). Bazylia z pierwszego siewu już powschodziła, przetrwały pięknie zmowe mrozy melisa, cząber i oregano, natomiast przemarzł rozmaryn (mogłam go zabrać na zimę do domu - w tym roku tak zrobię). Herbaciana róża na pniaczku przetrwała, brzózka i jarzębinka też się mają dobrze. Ech, nie macie pojęcia, jak ja to lubię!

A poza tym zapisałam się na B. Jadę!

Komentuj (7)

12.04.2005 (19:54)

Miała być notka intymna, ale się nie odważyłam.

Zamieszczę więc tylko refleksję końcową: czasem myślę, że mężczyźni po czterdziestce powinni być kompostowani. I nie jest to kontynuacja poprzedniej notki.

Komentuj (6)

13.04.2005 (19:18)

Byłam dziś w LO na zebraniu dla rodziców maturzystów. Pani dyrektor była bardzo miła, prosiła,żeby wspierać dzieci uśmiechem i życzliwością i nie dać się wprowadzić w psychozę informacjom zamieszczanym w mediach.

Zaprosiła nas na 28 lub 29 czerwca do teatru na uroczyste rozdanie świadectw maturalnych naszych dzieci. No i jeśli to prawda, to jest to już pierwsza dobra wiadomosć, gdyż ww media straszyły, że CKE nie zdąży z przygotowaniem świadectw maturalnych na 30 czerwca (co nie jest bez znaczenia, bo np. UJ przyjmuje dokumenty do 1 lipca!)

No i zapisałam się do komitetu kanapkowego i będę wykonywać rękodzieło sztuki kulinarnej, które maturzyści skonsumują między poziomem podstawowym a rozszerzonym, czyli miedzy arkuszem drugim a trzecim, ot co!

Komentuj (4)

19.04.2005 (19:41)


Wczoraj moja córka zdawała swój pierwszy egzamin maturalny. To wydarzenie znacznie upośledziło moje zdolnośći postrzegania i twórczego myślenia w ciągu całego dnia.

Miałam w pracy zacząć pisać tekst o historii i osiągnięciach szkoły, który moja dyrekcja wygłosi w dniu nadania szkole imienia. Przez cały dzień udało mi się napisać: "Szanowni Państwo! Drogie dzieci!"

A po powrocie do domu chciałam wysłać Karolince smsa z mojej nowej komórki i zupełnie nie wiedziałam, gdzie jest spacja. Szłam sobie z pieskiem, stukałam w te wszystkie po kolei klawisze, a w końcu wysłałam smsa bez spacji.

Komentuj (6)

21.04.2005 (14:45)


Będzie o tym, co robię w pracy.

Czy wiecie, jaka wspaniała jest herbata z suszonych owoców, zaparzona w dużym kuble, postawionym na kociołku z podgrzewaczem? A do tego wrzucam gruby plaster suszonego ananasa i to się tak parzy i parzy... a jarzębinki suszone pęcznieją, a hibiscus puszcza kolor i puszcza... aż wygląda to wszystko jak barszczyk buraczany. A ten ananas, to szkoda gadać! Coraz grubszy i pulchniejszy...

I kiedy wyżeram to wszystko po kolei, wchodzi taka jedna i mówi: Małgorzato, nie wiedziałam, że taka z ciebie hedonistka!

Komentuj (5)

25.04.2005 (21:51)


O 22.00 zaczyna się mój ulubiony serial, który w zeszłym tygodniu przegapiłam i do tej pory nie mogę sobie tego darować. Nazywa się "Urazówka. Życie i śmierć w izbie przyjęć" i leci na Discoverze. Oglądam z zapartym tchem, no po prostu jest świetny. Moja rodzina już wie, że ja w tym czasie kibicuję ekipie ratującej życie i rozmowa ze mną nie jest możliwa.

I to nie jest żadna telenowela, pierdu pierdu, tylko samo życie i prawdziwy dramatyzm. Fioletowe flaki wydostają się z ran ciętych i trzeba wpychać je do środka, krążenie się zatrzymuje i znów rusza (ale nie zawsze), narkomanów i postrzelonych na ulicy przywożą detalicznie i hurtowo, operują co się da. Że już nie wspomnę o złamaniach otwartych. A przy tym młodzi lekarze uczą sie pod opieką starszych, którzy są życzliwi i służą pomocą. I czasem nawet są przystojni.

A lektor ostatnio powiedział coś takiego: "Pacjenci, przywożeni na ostry dyżur są często w stanie silnego podenerwowania i bardzo ważne jet, aby udało się ich najpierw uspokoić, żeby lekarz dyżurny mógł nawiązać z nimi kontakt, ustalić, co się stało i na jakie przewlekle choroby cierpią. Często zdaje się im [pacjentom], że zaraz umrą i niejednokorotnie nie jest to bezpodstawne." LOL



Komentuj (5)

29.04.2005 (15:13)


Tak więc zbliża się godzina zero. Wyjeżdżam dziś o 22.15 autobusem do Wrocławia, a w BK będę o 10.13 rano.

Niedaleko, w małym miasteczku oddalonym od BK o 8 minut jazdy pociągiem się urodziłam i mieszkałam do drugiego roku życia. Później spędzałam tam wszystkie wakacje.

Są tam największe w Europie kamieniołomy granitu i bardzo chciałabym je pokazać uczestnikom B. pod warunkiem, że będą wtedy chwilowo trzeźwi i nie dopadnie ich taka fantazja, żeby się teleportować z jednej strony ogromnego, głebokiego wyrobiska na drugą. Albo popatrzeć, jak gładka jest pionowa ściana przepaści, przy krawędzi której właśnie stoimy.

Widoki są niesamowite i te przepaście naprawdę robią wrażenie. Nieużywane, stare wyrobiska zalane są wodą i tworzą duże kąpieliska. Tam właśnie nauczyłam się pływać sto lat temu. Woda jest czyściuteńka i głęboka na kilkanaście metrów i podobno wprawni nurkowie mogą na dnie odnaleźć pozostałości infrastuktury kopalnianej.

A jakie zdjęcia można zrobić... Może Joker się zachwyci i tam wykorzysta te dwanaście rolek, którymi nam wygraża!

Do zobaczenia!



Komentuj (4)
Blogi
Barbarella
Talenty
CudaMerigold
Dulbeb
Gunia
Lunia
Stary
Młoda
Jedzonko
Pesto
Wypieki
Ogród
Kompostownik
Róże (ang)
Róże (pol)
Róże (rus)
Na drutach
Drops
E-dziewiarka
IK blog
Ravelry
Reszta Świata
Janda
Kazik
MariaPeszek
Nohavica
Przemyk
WOŚP
OKOpress
Pińczów