Wariaty (patrz: poprzednia notka) poszły do kina. Mam więc dziś wieczór sam na sam (ze sobą). Zdarza mi się to rzadko i bardzo to lubię.

Pierwszą część spędzam przed kompem, nadrabiając zaległości z tygodnia. Przy tym radykalnie się odchudzam. W myśl zasad podanych przez twórców diety dla osób z poszczególnymi grupami krwi, ananasy są wybitnie odchudzajace dla grupy A. Zjadłam całą puszkę.

A za chwilę zasiadam do oglądania dwóch zaległych odcinków "Rodziny Soprano", która nadawana jest w bandyckich godzinach, więc muszę nagrywać.

A oto wspomnienie z okresu świątecznego: Yen i ja na spacerze z psem w śnieżny, mroźny i wietrzny dzień:




Tak napisali inni:

  10.01.2006, 09:02   195.117.249.3
A, to jak w liczeniu pisemnym i np. "dwa w rozumie" :-).

Mam

  09.01.2006, 15:13   195.136.36.164
Pies w domysle :)


przemo

  09.01.2006, 11:39   195.117.249.3
To Dunia teraz biała jest?

el

  08.01.2006, 20:39   83.21.17.205
gdzie pies?

Mam

  08.01.2006, 19:09   193.239.124.200
Owszem :)


pi

  08.01.2006, 14:28   85.219.206.130
bardzo fajne zdjęcie, bardzo nietypowe ujęcie :-)
A kino to pewnie "Kroniki Narnii" ?
Ownlog.com :: Wróć