Z wczorajszej rady pedagogicznej w szkole podstawowej:

Wychowawczyni klasy trzeciej od dłuższego czasu podejrzewa u jednego z uczniów dysleksję.

Kilka razy rozmawiała na ten temat z mamą, do której jakby problem nie docierał, chociaż niby gramotna całkiem. A już w ogóle nie chciała rozmawiać na temat przebadania chłopca w tym kierunku, co proponowała wychowawczyni.

Wreszcie mama poinformowała otwarcie, że badania są WYKLUCZONE, bo syn ma zostać prawnikiem, a na studia prawnicze nie przyjmują kandydatów, posiadających orzeczenie o dysleksji!




Tak napisali inni:

przemo

  24.01.2006, 14:36   213.25.142.4
REWELKA!
Ownlog.com :: Wróć