Rodzynki wydłubane z życia...

Goście

Archiwum
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005

Fb
Poczta
Bank1
Bank2

Allegro
Avon

YouTube
Drzewo

statystyka
e-mail
RSS

Logowanie

Bibliografie

BLOG MAMOFYEN                                         To, co się jeszcze nie wydarzyło, można zmienić.


10.07.2012 (13:07)

Róże w tym roku kwitną pięknie. Odpłacają mi się za te wszystkie zabiegi pielęgnacyjne, za to cackanie się z nimi, chuchanie i dmuchanie. Dzięki życzliwym ludziom udało mi się w tym roku nadać imiona kolejnym kilku różom i mam nadzieję, że pozostałe też wkrótce przestaną być bezimienne.
Jak patrzę na moje róże, to wydaje mi się, że wielu z nich w zeszłym sezonie w ogóle tu nie było, albo kwitły byle jak i nie pozostały mi w pamięci.
Sukcesywnie w miarę rozwijania się kolejnych odmian opatruję je tabliczkami w odpowiednim kolorze z nazwą prawdziwą, bądź nadaną tymczasowo przeze mnie, jeśli prawdziwej nie znam.
Jesienią, kiedy nie będzie już kwiatów, to się bardzo przyda przy ich przesadzaniu - będziemy zestawiać różanki kolorystycznie.
Pokażę dziś tylko te róże, które zakwitły w czerwcu.

Fresia




Ingrid Bergman




Bonica 82




Iceberg




Fredensborg Castle




Karminowa wielkokwiatowa NN




Whisky




Różowa delikatna NN




Nostalgie




Różowa okrywowa NN




Sympathie




Kristal




Cynobrowa wielokwiatowa NN




Za starą folią NN




Pastella




Chippendale




Komentuj (6)

11.07.2012 (16:48)

11 lipca 2005 Młoda pisała testy, które miały przesądzić, czy dostanie się na UJ. Pisała je wraz z innymi kandydatami w zakładzie patomorfologii pełnym trupich kawałków w słojach z formaliną. Te słoje przyniosły szczęście, jak się później okazało.
Ale była jeszcze jedna ważna okoliczność – to był dzień imienin mojej babci, która nie żyje już dwadzieścia sześć lat. Moja mama twierdzi, że to właśnie babcia sprawowała tego dnia opiekę nad rekrutującą się na studia Młodą, która przyszła na świat już po śmierci swojej prababci i dostała po niej drugie imię.

Babcia Olga zadbała też o Młodego i chociaż wyniki rekrutacji na UAM miały być znane dopiero jutro, to już dziś Młody dostał wiadomość, że jest przyjęty na ochronę środowiska. Jest to tzw. kierunek zamawiany, z szansą załapania się na stypendium, a ma je dostać połowa studentów pierwszego roku, zależnie od pozycji na liście rekrutacyjnej. Skoro Młody dostał się już od razu w pierwszej turze, to mam cichą nadzieję, że po kolejnych aktualizacjach list rankingowych uda mu się podskoczyć na odpowiednio wysoką pozycję na liście przyjętych.

Zbierałam dziś maliny, ręce miałam na oślep skrwawione ich sokiem. Mam zatrzęsienie malin, a więc zbiera się szybko i przyjemnie. Wystarczyła godzinka i już mam zamrożonych pięć litrowych pudełek po lodach. Burza jednak wygoniła mnie stamtąd i ciąg dalszy jutro.
Jak zbierałam te maliny, to słyszałam takie dziwne gdakanie jednej z naszych kurek, zupełnie, jak to, obwieszczające światu zniesienie jajka... Muszę zbadać sprawę, jak trochę przeschnie – pójdę tam i poszukam po krzakach.

Były u mnie w odwiedzinach wiedźmy z Miasteczka, które kończyły u mnie swoje nadmorskie wakacje...

Komentuj (2)

12.07.2012 (10:30)

Że się tak powywyższam, to Młody od razu jest na lokacie, która uprawnia go do stypendium, na razie w tej najniższej kwocie, ale sytuacja wciąż jest rozwojowa. Na pierwszej liście rankingowej załapał się bowiem na 47 pozycji na 120 osób przyjętych, więc cieszę się i jestem szczęśliwa, co też zresztą powoduje, że mi serce lata i usiłuje się wydostać wraz z resztą zawartości klatki piersiowej.
Biorę na to tabletki i miałam je w wakacje spróbować powolutku ograniczać, ale na razie mi nie wychodzi. W celu złapania balansu idę malować kurnik.

Aaaa, jajka nie znalazłam, ale ponieważ jedna kura ma już całkiem czerwony grzebyczek, to Stary, przymuszony powagą sytuacji skonstruował pierwsze gniazdo i na zachętę włożyliśmy tam wczoraj jajeczko...

Komentuj (6)

16.07.2012 (16:02)

Pierwszy raz mam tyle lawendy, że mogę coś pocudować - uczę się więc robić pałeczki zapachowe.









Komentuj (10)

20.07.2012 (08:18)

Od tego deszczu przypleśniałam palcami do klawiatury. Dziś coś na ząb, choć nie wszystko jeszcze dojrzałe...













Komentuj (2)

21.07.2012 (13:23)

Natyraliśmy się ostatnio ze Starym w ogrodzie, ale z zadowoleniem stwierdzam, że w większości ogród jest już prowadzony "po naszemu". Dziwnym trafem przekształcenia lecą po obrzeżach i najgorszy pozostał jeszcze środek, z tym byłym kurnikiem, który jeszcze wcześniej był szkolnym szaletem i z resztkami wewnętrznych ogrodzeń. Wszystko to czeka rozbiórka, chociaż szalet pozbawiony dachu podlega w tym roku naturalnej sukcesji roślinnej i powoli pożerają go monstrualne niecierpki, a więc staje się coraz mniej widoczny...

Przy okazji tych ostatnich prac zrewidowaliśmy nasze podejście do miejsca biesiadowania i grill z wędzarnią będzie usytuowany zupełnie gdzie indziej, niż to planowaliśmy pierwotnie. Potwierdza się, że różne pomysły najlepiej weryfikować "w praniu". Stary narysował już projekt tej budowli - oczywiście z czerwonych cegieł rozbiórkowych, a grill będzie jednocześnie szafą wędzarniczą, zamykaną drewnianymi drzwiczkami. Do budowy tej konstrukcji Stary wykorzysta też piękne żeliwne drzwiczki, pochodzące z różnych odzysków, które jako skarb dodatkowy kupiliśmy razem z tym całym gospodarstwem.

Wyznaczyliśmy też mniej więcej nowy zarys tylnego ogrodzenia. Jesienią ule będą przeniesione pod czereśnię za maliniakiem, bo jest ich już za dużo, żeby były tak blisko domu. W czerwcu przekonaliśmy się, że może to być niedogodność i uciążliwość, więc i ogrodzenie trzeba będzie przesunąć, tak by pasieka była w ogrodzie, a nie poza nim.

Podoba mi się bardzo, jak nowy wybieg dla kur z kurnikiem i reaktywowaną starą furteczką wpisał się w krajobraz tylnego ogrodu.











Komentuj (6)

26.07.2012 (07:11)





Komentuj (4)
Blogi
Barbarella
Talenty
CudaMerigold
Dulbeb
Gunia
Lunia
Stary
Młoda
Jedzonko
Pesto
Wypieki
Ogród
Kompostownik
Róże (ang)
Róże (pol)
Róże (rus)
Na drutach
Drops
E-dziewiarka
IK blog
Ravelry
Reszta Świata
Janda
Kazik
MariaPeszek
Nohavica
Przemyk
WOŚP
OKOpress
Pińczów