Rodzynki wydłubane z życia...

Goście

Archiwum
2018
2017
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005

Fb
Poczta
Bank1
Bank2

Allegro
Avon

YouTube
Drzewo

statystyka
e-mail
RSS

Logowanie

Bibliografie

BLOG MAMOFYEN                                         To, co się jeszcze nie wydarzyło, można zmienić.


02.09.2016 (20:17)

Dziś rozpoczęliśmy eksperyment mający na celu wyeksmitowanie Bogusi z sypialni. Mimo całej miłości do tego kociego dziecka, mam już dość budzenia się w oparach kocich gówien.

Po południu wyniosłam cały bogusiowy majdan na strych i urządziłam jej tam gospodarstwo w pokoju z szydełkowymi firankami. Miski, kuweta, koszyk z kocykiem do spania, zabawki dyndające i niedyndające - ma być zadowolona. Dziś pierwszy raz obydwie kotki będą spały na górze... no, taką mam nadzieję.

Tak było w sypialni...













A tak jest na strychu...





Drzwi sypialni wreszcie znów mogą być OTWARTE. Ach, jak ja nienawidzę pozamykanych drzwi!

Zdezorientowane psy wpadają do sypialni i nie mogą uwierzyć, że nie ma tam już kota, ani - co gorsza - kociej miski i kociej kuwety, których zawartość można by było wrzucić na ząb, zanim mój krzyk przetnie powietrze!!!

Trwa kolejny odcinek serialu wiejskiego: Lawirowanie między gatunkami . Musimy się pilnować, bo teraz znów wszystko jest trochę inaczej.
Strych stanowi zamknięty teren - koty nie mogą wyłazić na dach i nie mogą schodzić do domu. Kiedy psy są w ogrodzie, wtedy otwieramy strychową klapę i koty ganiają po całym domu. Trzeba jeszcze przemyśleć wypuszczanie Zuzi przez dach na ogród, ale tak, żeby Bogusia nie wylazła, bo nie jest jeszcze zaszczepiona, a zresztą chyba w ogóle nie powinna wychodzić, zanim nie będzie wysterylizowana.
W dodatku wciąż trwa wzajemne docieranie się kotek, więc nieustającym radosnym harcom kociego dziecka towarzyszą fochy, prychanie i syczenie Zuzi, szczęśliwie coraz bardziej znudzone.

A ciekawe, czy Burek przyjdzie dziś do łóżka?

Komentuj (2)

04.09.2016 (10:42)

Raport z placu boju:
>przedwczoraj wieczorem Zuzia siłą focha i godności osobistej odsunęła ciężki grzejnik, zasłaniający strychowe wyjście na dach i zniknęła...
>Bogusia bryka po domu i po strychu (z zachowaniem separacji międzygatunkowej), ale wciąż zadowolona i szczęśliwa, a od wczoraj również zaszczepiona; w swoim strychowym pokoju lekceważy koszyk z kocykiem i sypia na wysokościach, na pudle z maszyną dziewiarską :)
>psy są zachwycone!

Komentuj (0)
Blogi
Barbarella
Talenty
CudaMerigold
Dulbeb
Gunia
Lunia
Stary
Młoda
Jedzonko
Pesto
Wypieki
Ogród
Kompostownik
Róże (ang)
Róże (pol)
Róże (rus)
Na drutach
Drops
E-dziewiarka
IK blog
Ravelry
Reszta Świata
Janda
Kazik
MariaPeszek
Nohavica
Przemyk
WOŚP
OKOpress
Pińczów