Dziś bilans dni minionych i poczynione odkrycia. Osiem dni spędziłam w łóżku, z czego 5 dni w gorączce. Pochłonęłam opakowanie augmentinu i całe fury innych różności. Mięśnie brzucha mam obolałe od kaszlu. Przez pierwszą połowę choroby jadłam wyłącznie chleb z masłem, solą i kminkiem – na wszystko inne miałam odruch wymiotny.
Porobiłam wreszcie w komputerze pewne niezbędne porządki. Ponadrabiałam zaległości w czytaniu ulubionych blogów. Pooglądałam trochę filmów i zepsuły mi się słuchawki – działa tylko lewe ucho ...

Za oknem w tym czasie zmieniły się pory roku.

A oto odkrycie: jeśli nie zrobię wszystkiego w domu sama, to też się świat nie zawali. Więcej: nie zawali się nawet wtedy, jeśli nikt tego nie zrobi! Ale jakże wygodnie jest nie wychodzić z łóżka i móc tego nie oglądać! A jak lubię wygłaszać teksty w rodzaju: "kwiaty macie niepodlane!"; (nawiasem mówiąc, ususzyli mi w tym czasie ogródek ziołowy w kuchni – nie podlewali doniczek).

No i miło jest dostawać do łóżka różne smakołyki i herbatki, i kawki, wymieniając tylko puste kubki i talerzyki na pełne.

Wczoraj się trochę zmobilizowałam i zrobiłam pizzę na obiad. Chłopy przygotowały mi wszystko i posprzątały kuchnię, bo zapowiedziałam, że tam nie wejdę, jeśli będzie istniało zagrożenie, że przykleję się do blatu, dotykając go w którymkolwiek miejscu. Stwierdziłam co następuje: 1. starali się, stworzyli pozory posprzątania, czyt.: zależało im na pizzy, 2. mają tępe noże, 3. masło jedzą wprost z pomiętolonego papieru, 4. zgubili otwieracz do konserw. Potem osłabłam, zaczęło mi się kręcić w głowie i poszłam leżeć.

Dziś będzie dalszy ciąg uaktywniania, nie mogę przecież jutro rano prosto z łóżka wskoczyć do autobusu.



Tak napisali inni:

Ri

  30.01.2007, 14:40   62.21.74.198
Ale kminek jest nie dooooobry :P

Meri

  28.01.2007, 23:42   212.76.37.134
Mam, poczekaj jeszcze z tą aktywnością!!!

A co do odkrycia: HURRA!!! To krok do powiększenia szczęścia o kawałeczek ;)))

el

  28.01.2007, 14:55   83.14.140.214
za wczesnie mam..
Ownlog.com :: Wróć